bazylia, oliwa i pomidorki

7 najlepszych filmów o jedzeniu

Można by myśleć, że jedzenie jest tylko po to, by żyć, a co jeśli znajdą się tacy, którzy żyją po to, aby jeść? Magia smaków i aromatów wypełnia nie tylko ich kuchnie, a także dusze. Oto zestawienie siedmiu filmów, których tematem przewodnim jest jedzenie i ludzie z niezwykłą pasją do gotowania.

 

Uczta dla podniebienia… i oka

Nieodłączny składnik każdego dnia, zdający się koegzystować z każdym mieszkańcem Ziemi – jedzenie. Niby nic takiego – coś, dzięki czemu rośniemy i żyjemy – nie trzeba się nad tym wiele głowić, by wiedzieć, że bez tego ani rusz. Są jednak tacy, którzy widzą w jedzeniu coś więcej niż samo podtrzymywanie życia i zaspokajanie głodu. To ludzie o pasji i niesamowitym smaku, wyczuciu i świadomości łączenia aromatów – prawdziwi bogowie kuchni. Nieważne czy własnej, tudzież takiej z prawdziwego zdarzenia. Każdy pasjonat kulinarny to bohater tych, których karmi. Poniższe filmy to prawdziwe „kropki nad i” w dziedzinie jedzenia i talentu, za które – na całe szczęście – także przyznaje się nagrody. Zaczynajmy zatem ten smaczny ranking kulinarnych smakowitości.

  1.  Ratatuj (2007)

Ta jedyna w całym zestawieniu animacja dla dzieci nie odstaje od swoich aktorskich długometrażowych kolegów. Nie jest to kolejna z wielu bajek, której jedynym zadaniem jest wywołanie uśmiechu na twarzy. Oj nie – mamy tu do czynienia z ambitną i wyjątkowo dojrzałą animacją, którą docenili krytycy całego świata. Nie bez przyczyny ten animowany film otrzymał samego Oscara za najlepszy film swojego rodzaju. Fabuła wydaje się być wyciągnięta z innego świata. Otóż poznajemy tu Ramy’ego – szczura – kochającego gotować, a który to jest nierozumiany przez resztę swojej szczurzej ferajny. Na swoje szczęście trafia do kanału umieszczonego pod paryską restauracją, w której poznaje młodego pomywacza – Linguiniego. Poprzez połączenie swych sił podbijają oni serca francuskich mistrzów. Wyrafinowany smak i ponadprzeciętny węch pomagają szaremu szczurkowi wzbić się na wyżyny własnych możliwości. „Ratatuj” to bajka z morałem, która oprócz sporej dawki wzruszeń, potrafi rozbawić i pomóc zrozumieć, że inny nie znaczy gorszy.

 2. Życie od kuchni (2007)

Para głównych bohaterów to gorące nazwiska Hollywood. Catherine Zeta-Jones i Aaron Eckhart wcielają się w prawdziwych bogów smaku. Zeta-Jones gra Kate, która pomimo ciężkiego dzieciństwa nabyła gdzieś po drodze kulinarny talent. Poznajemy ją jako szefową renomowanej restauracji na Manhattanie, której podstawą są szyk i porządek. Do tak ułożonego przez Kate miejsca trafia Nick – przeciwieństwo młodej profesjonalistki – wygadany i żywiołowy. Komedia romantyczna w czystej postaci? Nie. Oprócz rodzących się wzajemnych uczuć u głównych bohaterów w tym filmie jest przede wszystkim historia o odkrywaniu samego siebie i szukania dawno ukrytych głęboko pragnień. Temperament aż wypływa z ekranu i jednocześnie zachęca do wczucia się w opowieść o walce dwóch nieznajomych, których powierzchowne różnice zamiast odpychać… przyciągają. Trudna sytuacja prywatna Kate, w której ta akurat się znalazła, choć jest drugim planem, zgrabnie łączy się z głównym wątkiem. Czy przeciwieństwa się przyciągają – wszyscy znamy odpowiedź na to często zadawane pytanie. W tym filmie przekonamy się czy potrafią ze sobą wytrzymać w kuchni.

 3. Julie i Julia (2009)

Życie dwóch kobiet opowiedziane przez trzecią – reżyserka Nora Ephron nakręciła film nie tylko o samej pasji do gotowania, a także o tym, jak silna jest żeńska płeć. Julie, grana przez Amy Adams, to niespełniona pisarka, która ma dość codziennej szarzyzny. Choć mieszka w Nowym Jorku, cierpi na brak perspektyw. Jej życie utknęło w martwym punkcie, więc uznała, że nadszedł czas na zmiany. Pewnego dnia wpadła na pomysł odtworzenia – w przeciągu roku – 524 przepisów z książki, samej mistrzyni kuchni – Julii Child, „Mastering the Art of French Cooking”. Z tak brawurowym planem postanowiła się podzielić na kulinarnym blogu, który z czasem wzbudził duże zainteresowanie internautów i dodatkowo, zyskał wielu fanów. Ephron poprowadziła narrację dwutorową. Historia opiera się na dwóch tytułowych bohaterkach – współcześnie mieszkającej w USA Julie i powojennie uczącej się sztuki gotowania Julii. Obie kobiety w trakcie filmu zyskują siłę i wiarę we własne możliwości. Ta pierwsza wreszcie nabrała tempa w dotychczasowym nudnym życiorysie, odnajdując swój cel w życiu. Druga zaś przez lata zmagań stała się potęgą kulinarnego świata, w którym to kobiety w zeszłym wieku nie miały najłatwiejszego zadania – jeśli chodzi o dostanie się do niego czy nawet samo utrzymanie się w nim. Ten film to pokrzepiająca historia, w którym marzenia stają się prawdą. Zatem, drogie panie, do pracy!

 4. Niebo w gębie (2012)

Oparty na prawdziwych wydarzeniach komediodramat jest opowieścią z serii „od zera do bohatera”. Poznajemy tutaj pasjonatkę dobrego smaku, Hortense Laborie, która staje się osobistą muzą kuchni samego prezydenta Francji, François Mitteranda. Szefowa z przypadku, tak można określić główną bohaterkę – podobnego zdania są także jej nowi współpracownicy, którzy zazdroszczą kobiecie jej pozycji. To ciężkie zadanie nie przeszkadza jednak Hortense w zdobyciu autorytetu wśród nieco zachłannych i źle życzących jej świeżo poznanych kolegów. Podobnie jak w przypadku „Julie i Julii” spotykamy się z narracją dwutorową, czyli niechronologicznie prowadzoną. Poznajemy losy głównej bohaterki, kiedy ta jest szefową prezydenckiej kuchni, a także w momencie gotowania dla francuskich polarników, stacjonujących na Antarktydzie. Taka forma może być próbą zmuszenia widza do zastanowienia, co stało się na przełomie tych lat – skąd taki początek, a skąd takie zakończenie wiodącej historii. Siła, upór i walka z demonami sławy z domieszką politycznej satyry – to aż chce się oglądać. Tym bardziej w damskim wydaniu i z iście królewsko zastawionym stołem.

 5. Smak curry (2013)

„Miłość to najlepsza przyprawa” – slogan promujący ten aromatyczny filmowy tytuł. Jedzenie i miłość. Tutaj nie wiadomo co jest daniem głównym. Pewnym za to jest, że oba te składniki łączą się doskonale, tworząc wyrafinowane dzieło, którego aż chce się skosztować. Ritesh Batra, reżyser, nie miał łatwego zadania. Kręcić sceny ze wszystkimi potrawami i namacalnymi kulinarnymi cudami, musiały być prawdziwym horrorem dla brzucha. Z pewnością powodowały natychmiastowy głód, tudzież łaknienie nie do zaspokojenia. Sama historia aż bije ciepłem – otóż przy samym jedzeniu jest także para ludzi, których marzenia zostały dawno zapomniane, a co gorsza, myśląca, że wszystko już się dla nich skończyło. Dopiero przy sobie odkrywają, że dalej żyją i że są swoimi wzajemnymi odpowiedziami na brak szczęścia, który do tej pory był dla nich usypiąjący. Zaznanie miłości na nowo, obudziło ich ze śpiączki, której od dawna chcieli się wyrwać z jej silnych szponów życiowej monotonii. Sympatyczni bohaterowie i nietuzinkowe ujęcia, w przyjemnej dla oka barwie, powinny zachwycić nie tylko smakoszów, a także wielbicieli lekkich i melancholijnych historii. A to wszystko w indyjskim wydaniu. Smaczniej i bardziej kolorowo już być nie może!

 6. Podróż na sto stóp (2014)

Kuchennej wojny jeszcze w tym zestawieniu nie było. Tutaj właściwie mowa o pewnej rewolucji nastawienia do nieznanego. Madame Mallory to kobieta z fachem w ręku, której restauracja została owiana już legendą. Usytuowany na południu Francji lokal otrzymał prestiżową gwiazdkę Michelin i w całej okolicy nie ma mu równych. Idealny świat Madame zostaje zachwiany w momencie, gdy w miasteczku osiadają emigranci z Bombaju. Otwierają konkurencyjny lokalik, który z biegiem czasu wzbudza coraz większe zainteresowanie i wielbicieli indyjskich smaków. Ich nieokrzesanie w kuchni przysparza Madame niemal o mdłości. Kobieta z niebywałą wiedzą jak ona nie potrafi znieść tak szybkiego gotowania i braku zrozumienia potraw, które – czy tego chce, czy nie – odbierają jej gości. Zaczyna się walka o wszystko, w co wierzy dystyngowana dama. Film, jak na produkcję o jedzeniu, ma także wiele do powiedzenia. Jest tu kilka zwrotów akcji, miłość w tle i magia kolorów poszczególnych scen. Niezwykle urozmaicony miks kultur, potraw i zapachów zwiększają apetyt na jego obejrzenie, a główne pytanie zadawane przed seansem: „Czy Madame polubi nowych sąsiadów i poda im rękę na zgodę?” utrzyma seans w ryzach niepewności do samego końca.

 7. Sasuage party (2016)

Najbardziej szalona produkcja wszech czasów. Nie tylko zestawienia, oj nie. Ten film z dziedziny jedzeniowej, można śmiało określić mianem zdziwaczałego tworu, którego świat jeszcze nie widział. Odważniejszy i bardziej charyzmatyczny niż wszystkie – film animowany rodem z bajek dla dorosłych. Cięte żarty, mocne sceny i dosłowny ogrom jedzenia. Co śmieszne, w tym filmie to właśnie jedzenie jest bohaterem. Właściwie bohaterami – produkty spożywcze, mieszkające w supermarkecie, mają uczucia i własne przekonania… a także niewyparzony język. Tutaj nie trzeba streszczać fabuły, by zachęcić do tej pozycji. To trzeba zobaczyć i koniec. Przezabawny film, który nie ma morału, ani żadnych zasad. Tutaj jedynym obowiązkiem jest dobra zabawa. Idealnie dopasowana muzyka, śmiałe posunięcia i świetny montaż. Czego chcieć więcej od jedzenia? Ma przynosić szczęście, a nie tylko zaspakajać głód. Chociaż po tym seansie można mieć go dość. Dobrze, że to na naszych domowych półkach stoi cicho i czeka na nasz krok w ich stronę. Mniam, mniam.

Dominika Gołuchowska